dziecko i św. Mikołaj

Pelikan wzbija się w niebo! Pomóż Mu zanieść rybkę dobra – BOŻE NARODZENIE

.


✍️ S p r a w o z d a n i e


  • 44 osoby  (rodziny) + całe grupy! SP27; SP 46; Happy Kids SP 33, SP 81. Szkoła Fregata, EMpire Music – no nie całe szkoły 😉 ale konkretne klasy i społeczności
    • 21.230,00 zł – kwota wpłacona!!!!!!!!!!
    • 21.173,50 zł – kwota wydana!!!!!!!!!!!
    • regularne dopłaty do czynszu  i prądu p. Bożence z  okolic Jasła –  już co miesiąc od Darczyńców po 500,00 zł + 100,00 zł) !
    • masa prezentów – z różnych miejsc – będą foteczki na stronie!!!!!
    • nadanych 50 paczek!!!

Kolor niebieski – zakupy w 2026 r.

Pasjonatka Pelikana

Czynione dobro nie hałasuje, hałasujące dobro nie jest dobrem. – Św. Jan Bosko

 to wszystko zapakowane przez Karolinkę wyruszyło w świat w kierunku Malborka 🙂

ZAKUPY – to tylko część zdjęć

  1.  dokupilismy jeszcze 12 drewna brykietowego dla babci z naszych okolic
  2. zakup pralki dla rodziny pani Martyny z okolic Malborka – dofinansowanie od rodziców ze SP 33


PELIKAN znów rozpościera skrzydła. Pragnie odbić się od Pomostu Miłości i wznieść się wysoko, wysoko — ponad codzienność, ponad troski i zimowy chłód.
W swoim dziobie, w którym mieści się tak wiele, chce unieść małą „rybkę dobra” – dar serca, który stanie się dla kogoś chlebem nadziei na Święta.

Niech to będzie lot miłości – z serca do serca, z dłoni do dłoni.

W noc, gdy rodzi się Światło, świat na chwilę cichnie. On rodzi się w żłóbku z drewna i nadziei, w ciszy, która ma moc przemieniać serca. Rodzi się po to, by rozproszyć ciemność tych, którzy już nie mają siły wierzyć, że jutro może być inne.

On przychodzi – w prostocie, nie do pałaców, lecz do serc, które jeszcze drżą z bólu, zmęczenia i tęsknoty. Przychodzi do tych, którzy patrzą w niebo i nie wiedzą już, czy warto czekać na świt.

Warto.
We wschodzącym słońcu unosi się Pelikan — symbol troski i poświęcenia. Z rozpostartymi skrzydłami pochyla się nad światem, by przypomnieć, że miłość żyje, gdy się nią dzielimy. To ON niesie nas — i tych, do których idziemy — na Pomost Miłości, gdzie dobro nie zna granic.

I Ty możesz stanąć na Pomoście Miłości. Nie potrzeba wiele. Wystarczy jeden uśmiech, jeden dar, jedno „jestem”. Jak Pelikan, możesz podzielić się sobą, by ktoś inny mógł znów oddychać nadzieją.

Jestem przekonana, że czytając zaledwie skrawek historii z życia ludzi, będziemy się mobilizować.
Kto jak kto – ale my, którym nie zależy na hałasie, bo wiemy, że hałasujące dobro wcale dobrem nie jest.

To cisza jest wyjątkowa. To cisza, w której spotykają się w połowie drogi serca. Tą połową drogi jest nasz Pomost – otulony przyrodą, gdzieś nad wodą, w blasku księżyca, w blasku słońca. Po prostu jest – by właśnie w ciszy dać możliwość spotkania. Tam nikt nie przeszkadza, nikt nie hałasuje. Tam wystarczy czasem lekkie muśnięcie, by znów zachciało się żyć.

A teraz kilka słów praktycznych – żeby nasz Pomost Miłości miał mocne deski 😊

W treści maila znajdziesz krótkie opisy rodzin i osób objętych akcją „Boże Narodzenie 2025 – Pelikan wzbija się w niebo, niosąc Rybkę Dobra”.
W załączniku – pod każdą historią – wypisałam konkretne potrzeby.

Jeśli chcesz się włączyć wyślij proszę deklarację: np.

Deklaracje zbieram do 10 grudnia 2025 r.- proszę o podanie konkretu z listy lub zadeklarowanie kwoty
Na ich podstawie stworzę bazę osób biorących udział w akcji i będę się kontaktować indywidualnie.
Jeśli ktoś z Państwa woli wesprzeć finansowo, proszę dać znać mailowo o kwocie, a wpłaty można kierować na konto:

Fundacja Na Pomoście Miłości
59 1020 4900 0000 8202 3734 3750

Tytuł: Darowizna – Boże Narodzenie 2025 / Pelikan wzbija się w niebo
Każdy gest się liczy – czy to jeden zeszyt, paczka mleka, czy drobna wpłata.

Tym razem zaczynam od ludzi bezdomnych, od tych ludzi, których świat stara się nie zauważać – a którzy – spójrzcie sami ratują jeszcze słabszych od siebie – tym razem uwięzione w lesie przywiązane do drzew dwa szczeniaki. Jest jeszcze jeden, który obecnie ma 2 lata i również stał się ich współtowarzyszem. Zatem proszę, by pomóc i tym psiakom.
Zostały nazwane Sznuro i Wadło – te bliźniaki najbardziej lubią bawić się właśnie sznurowadłam – ALE PAMIETAJMY – priorytetem są LUDZIE.

  1. Kilku udało sie podjąć pracę, wiadomo na dworzu i tym mega najważniejszym na obecną chwile potrzebne są SZTORMIAKI – nie kurtki przeciwdeszczowe, choć pewnie się i one przydadzą ale właśnie SZTORMIAKI – poglądowe zdjęcie – potrzeba 7 sztuk
  2. „Nasi bezdomni” obecnie w większości „Zagospodarowali” opuszczone domki, o które dbają. w pobliżu jest kilka starych domków (nie działkowych), w których mieszkają rodziny i w jednym z nich mieszka starsza pani – to mama człowieka, który choć nie ma prawie nic – zdobył pracę.. i On współpomaga z Andreą. Od nas, kiedy Aga gotuje obiady (a gotuje co tydzień smakowitości, dokładając zawsze coś do tego) odbiera i roznosi po tych chatkach. nawet mają ustalone miejsce „przerzutu”. Ten stały gest Agusi, jej praca, organizowanie słoików, gotowanie – i to niemało, zakupy na pyszne i treściwe zupy to jak mówią „ludziki lasu”. Bez Agi trudno byłoby przeżyć. AndrEa mówi, Oni Adze zawdzięczają „śmiem powiedzieć życie”. Wiecie jacy mogą być bezdomni – a dzięki Adze, że tam są witaminy oni mają więcej sił. Tak alkohol pewnie też… ale jak widać niektórzy z nich podjęli pracę… dla tej starszej Pani, która nie wychodzi praktycznie z domu potrzeba przede wszystkim drewna – opału – Potrzeba brykietu.
  3. buty damskie rozmiar 40-41 ciepłe zimowe
  4. pościel na kołdrę – flanelowa ciepła 140 na 200
  5. ciepły koc dla tej starszej pani i dla Niej proszki do prania. żel do mycia, szampon, mydełko, pasta do zębów, szczoteczka, grzebień i krem zimowy do twarzy i do rąk
  6. odzież termiczna rozm M i L (męska) – DLA LUDZIKÓW
  7. skarpety w każdej ilości (z przewagą bawełny – nie sztuczne); rękawiczki z pięcioma palcami – najlepiej dość cienkie, nie przemakające
  8. ciepłe czapki
  9. kurtka zimowa meska – rozm. L (może być używana)
  10. 2 karimaty
  11. ŻYWNOŚĆ w każdej ilości i środki kosmetyczne takie jak żel, szampon, pasta do zębów, mydła, pianki do golenia, jednorazowe nozyki do golenia, i różnego rodzaju lekarstwa p/przeziębieniowe i p/bólowe

2. Rodzina Skarszewy – mama i znany nam już Olaf, który dzięki mamie rozwija się,to dzięki mamie chłopiec idzie do przodu by łapać życie pełnymi garściami. Dziś to zawzięty sportowiec. Zdjęcie profesjonalne, bo klubowe!!!!!

W lutym tego roku doszła jeszcze padaczka obustronna ogniskowa i znowu kolejne leki. Mama jest bardzo dzielna, i silna – ale czasem i sił brak i czasu a najczęściej pieniędzy – niestety. ALimentów również brak… Aby móc kontynuować rehabilitację oprócz płatności za wielorakie zajęcia potrzebne są też odpowiednie stroje. Olaf rośnie – niestety ubrania nie. Ubrania do jazdy konnej są rzeczywiście niebywale drogie. i tak w imieniu pani Ani i Olafka jako prezent Bożonarodzeniowy…

na moja prosbę, żeby coś mama napisała mamy wiadomość:
„Dzień dobry 🙂 Pani Jolu przesyłam linki do odzieży do jazdy konnej dla Olafka. Będę bardzo Wdzięczna jeśli coś uda się kupić 😍 wysyłam też Link do stolnicy dla mnie. Potrzebowałabym też sztućce bo moje już są w opłakanym stanie i ostre noże bo bardzo dużo używam, kalendarz- notes na 2026 rok i blender który posłuży mi przez wiele lat. Przygotowuje Olafkowi różne posiłki. Odzież dla Olafa konna na rozmiar 151-160 cm. Olaf też bardzo pragnie kota nawet 3 tygodnie temu powiedział do mnie MAMA KOTA. Popłakałam się to było cudowne teraz chodzi i codziennie to mówi. Rozmawiałam z terapeutami Olafka. Ich zdaniem kot bardzo Go otworzy, ale niestety nie może mieć dachowca. To musi być dostosowany kotek dla Olafa, który też będzie brał udział w terapii. Zbieramy teraz pieniążki na zakup. Rozumiem że nie wszystko się da 🙂 a ludzi potrzebujących jest mnóstwo. Dlatego będę wdzięczna za każdą okazaną pomoc ❤️

Ściskamy mocno
Ania i Olafek

a. bryczesy dla dzieci

b. bluza jeździecka

c. koszulka polo jeździecka

d. kurtka jeździecka ciepła i wodoodporna

e. kurtka jeździecka

f. STOLNICA SILIKONOWA MATA DO CIASTA Z WYSOKIM RANTEM ANTYPOŚLIZGOWA 80×60 CM

g. Zestaw noży

Bardzo chciałbym dostać dwie pary białych skarpetek antypoślizgowych rozmiar 44 i ochraniacze piłkarskie na piszczele rozmiar L
Mój brat chciałby dostać koszulkę Cristiano Ronaldo i zwykłą koszulkę rozmiar M

a. koszulka Ronaldo

b.koszulka PSG

c. skarpety antypoślizgowe

d. ochraniacze na nogi

inne potrzeby/marzenia:

  • pościel męska ciemniejsza rozmiar 140 x 200 -2 komplety
  • buty a’la trekingowe – rozmiary 44.45.i 46
  • buty sportowe – rozmiary j.w.
  • milutkie 2 koce – ciemnejsze kolory lub motywy świąteczne
  • komplet sztućców na 4 osoby
  • męskie kosmetyki – t.j. żel, szampon, pianka/gel do golenia marzy im się elektryczna golarka, która byłaby to podziału

Taką mają obecnie – ledwo zipie……

a taką chcieliby mieć:

Sms – nie trzeba zbyt dużo opisywać – ale dopiszę.. bardzo pilnie potrzebna jest pomoc w zakresie leczenia zebów – to jest poważniejsza choroba – ale żeby to wiedzieć to trzeba zrobic panoramę, porządny, profesjonalny przegląd – może doszukać się przyczyny… na państwową nie ma co liczyć… generalnie jest odmowa.. może jakby Pani Paulina chciała wszystkie wyrwać to pewnie byłoby ok, ale leczyć?

Myślę, że to koszt w tysiącach….. 🙁

I napisała, że nawet gdybyśmy mieli możliwość pomocy – to prosi o dopłatę do wynajmowanego mieszkanka…. bo dzieci muszą mieć dom…. itak na razie Fundacja wpłaciła 1000 zł ale to wszystko kropla w morzu potrzeb
Chciałoby sie jednak uratować zęby, bo to choroba poważna dziąseł i pani Paulina jest osobą cierpiącą. a przecież są dzeci i Stefanek…. praktycznie cały czas w domu – ustawicznie chory

Ogólnie,to ja też jestem kompletnie Sama z dziećmi nigdzie nie wyjeżdżam itd , Damianek miał cały lipiec praktyki ,ojciec jego się nie odzywa ,na wiosnę z tego co się dowiedziałam przypadkiem – zmarł tata Stefanka ,starszy syn nic nie wie myśli że po prostu nie kontaktuje się z nami ,w maju zmarła moja mama , strasznie to przeżyłam.
Jeszcze problemy były z mieszkaniami ,nie mogłam znaleźć miejsca ,i tak się skumulowało. Stefanek od kilku ma jakiegośł wirusa i nie mogę tego się pozbyć, lekarz każe cierpliwości i czasu.
Pozdrawiam i dziękuję za pomoc ♥️

2023.06 Stefan (cierpi na refluks) rozm 110, but 29-30 – ustawicznie chory….
2006 Damian – rozm. M; wzrost 182; but 42/43

coś by Pani Paulinie może kupic nowego? poprosiłam o poglądowe linki:

teraz jakieś kojące żele, maści – pani Paulina pije różne herbatki – ale jak mówi nic nie pomagają… 🙁

Potrzeby:

  • kurtka dla Damiana – bardzo potrzebna – wzrost 186, rozm M/L
  • puder do stóp, maści – syn chodzi na praktyki i cały dzien chodzi w butach bardzo ciężkich, nog anie oddycha i zrobiły sie kłopoty
  • bluza – najlepiej zakładana przez głowę
  • samochodziki i zabawki dla Stefana – on się bawi chyba wszystkim
  • plastikowy garaż Psiego Patrolu – wszystkie gadżety związane z psiakami
  • ciastolina – może jakiś zestaw do ciastoliny, plastelina
  • wyklejanki, naklejki, dziecięce nożyczki, wycinnaki
  • ryza papieru
  • majteczki dla Stefana – najlepiej z Psim Patrolem
  • maskotka z bohaterem bajki – psi patrol, albo po prostu psiak taki większy
  • taki ogranicznik do łóżeczka pluszak np jakiś długi wałek miękki aby móc go położyć wzdłuż łóżka
  • talerze głębokie i płytkie

Starszy, choć nie stary człowiek, bardzo, bardzo schorowany, samotny wdowiec. Dzieci kilkanaście lat temu wyjechały za granicę i…. „śladu po nich nie ma”. Pan Edzio jest kochanym człowiekiem, bardzo lubię z nim rozmawiać przez telefon. Czasem podczas rozmowy podsypia 🙂 i jak się ocknie bardzo przeprasza. Pan Edek jest po kilku operacjach – brak części wątroby, trzustki, nadciśnienie i od niedawna cukrzyca. Ma ogromne problemy z nerkami – ma niestety tzw. woreczek. Wszystko ogarnia sam – człowiek o wielkiej woli życia i woli walki. Inteligentny ogarniający świat. Już w tym roku przebył kolejne 2 operacje. Lekarze mówią, że absolutnie nie powinien mieszkać sam… ale jak to zrobić skoro Pan złożył wnioski do 5 domów opieki i… nie ma miejsc… smutne ale „przyjezdni” mają tam miejsca zapewnione…. Nasz pan Edek nie……

POTRZEBY:

  • ryż, kleiki ryżowe, kisiele, budynie, galaretki, musy w tubkach, herbata
  • makaron, olej, wędlina delikatna paczkowana, żółty ser paczkowany
  • Puszki – uwielbia różnego rodzaju rybne
  • pianka do golenia, żel pod prysznic, mydło w płynie, płyn do naczyń
  • mleko w kartonikach po 250 ml, kaszki smakowe jak dla dzieci, sól, pieprz,
  • chusteczki nawilżane
  • ręczniki papierowe, 2 prześcieradła które nie trzeba prasować 140 na 200 albo 160 na 200
  • 2 ręczniki średniej wielkości, gąbki do mycia naczyń, 2 ścierki
  • wata kosmetyczna, lignina, kompresy z gazy, plastry, waciki kosmetyczne, octenisept – każdorazowo trzeba psikać po wkłuciach – są codziennie
  • podkłady 60x 60
  • Pieluchy anatomiczne Seni San Plus
  • odświeżacz powietrza
  • kompresy, gazy i gaziki, plastry
  • pianka myjąco-pielęgnacyjna SENI CARE
  • krem do suchej zrogowaciałej skóry SENI CARE
  • mydło w płynie, żel pod prysznic, pianka do golenia
  • pasta do zębów,
  • skarpety medyczne dla cukrzyków – bawełnianie rozm. 44
  • kubek z napisem EDEK – ale coś z JEgo imieniem taka niespodzianka 🙂

tą rodziną we wszystkich marzeniach i potrzebach zajmie się Szkoła, ale potrzeba jest czegoś nazwijmy to większego – marzy im się SUSZARKA do PRANIA – jak mówi pani Ewelina taka podobna do pralki. Mając tak małe mieszkanko, rozwieszone pranie powoduje ogromną wilgoć – tak jej się marzy – choć zawsze wskazuje, jak bardzo potrzebują żywności. Sta to jest dodatek z kategorii MARZENIA
suszarka jaką bym zakupiła to może coś takiego?

Grzegorz to 22 letni uczeń PDP (szkoła przysposabiająca do pracy), jest najstarszym z pięciorga rodzeństwa. Ma dwóch braci (19 i 4) i dwie siostry (14 i 10). Mąż pani Eweliny to najwspanialszy dar jaki się mógł zdarzyć, szczególnie właśnie dla najstarszych braci. Tato ciężko pracuje fizycznie – ale w miejscowości, w której mieszkają nie jest łatwo o pracę. Pan Piotr to złota rączka i jakoś łączą koniec z końcem. Wydatki są spore z uwagi na stary dom, a to wiąże się z ustawicznymi remontami, łataniem dachu to naprawą okien.

Fundacja zakupiła tej rodzinie lodówkę – tak bardzo się cieszyli. a Grześ skwitował: Mama się cieszy ale ja mniej. Bo ja bym chciał, aby ta lodówka była pełna jedzenia…..

To zdanie jakże wymowne, prawda?

Grzegorz jest bardzo opiekuńczym i pomocnym starszym bratem i kolegą. Wybór tego chłopca, tej rodziny podyktowany jest tym, że zawsze ustępuje, zawsze rozumie, zawsze czeka na swoja kolej, która nie zawsze następuje… Bo młodsi potrzebują czegoś bardziej. Po szkole dorabia pomagając ojcu na budowie lub sprzedając znaleziony złom lub puszki, pieniędzmi wspiera mamę, która przyjmuje te pieniądze, ale zwykle przeznacza je na młodsze rodzeństwo. Mama dba o porządek , jest czysto, ładnie, chociaż ciasno, ale dają radę.

     Ze względu na to, że Grzegorz raczej nie dostaje nic od innych, to on jest darczyńcą o dobrym sercu, byłoby wspaniale,  gdyby otrzymał osobisty prezent tylko dla Niego. Może fajną bluzę, perfum, coś słodkiego… Znając go to się podzieli, ale otrzyma coś z jego imieniem, dla niego… Jest bardzo wysoki i szczupły. Co lubi? Innych ludzi, pomagać im i ich wspierać. Nie wiem o czym marzy, ale wiem że bardzo się wzruszy gdy dostanie COŚ dla siebie.

Grześ ma 188-192 wzrostu i jest bardzo szczupły, nr buta 43 i tyci…

oto Różyczka, która właśnie założyła buciki z naszej paczki:-)

Adaś zimą zeszłego roku:

Kiedy spakowałam w paczkę kalafior i kapustę taką otrzymałam wiadomość – to chyba najbardziej wymowny sms z czego ta rodzina się cieszy. Pani Ewlinka zrobiła nawet zdjęcie, że jutro będzie zupa kalafiorowa!

Pani Jolu kochana chciałam pani podziękować z całego serca za paczkę dziękuję za ręczniki dziękuję za zabawki dziękuję za jedzenie za puszki dziękuję za kalafior dziękuję za kapustę za wszystko bardzo dziękuję makaron naprawdę dużo mi to dało dziękuję bardzo z całego serca.

SUSZARKA – to mega marzenie – jak poniżej pani Adrianny – to zdjęcia poglądowe – jeśli coś zdobędziemy finansowo to będziemy wówczas rozmyślać 🙂

To dom, w którym mieszka – tak duży – ale to nie jej dom… do czasu, kiedy go nie wyremontuje, póki co wynajmuje – jeden dom wśród pól…… a tak wyglądało wnętrze – dziś jest już inaczej – ale pani Adrianna właściwie własnymi rękoma i mężą i ze starszymi dziećmi wykonała mega pracę i da się żyć – ale tylko da…

To córeczki Pani Adriany:

Marzy podobnie jak pani Ewelina o suszarce takiej, która nie spowoduje dalszego postępującego grzyba. Dlaczego to takie ważne – bo Julcia cierpiąca na zespół Downa do niedawna jeszcze była pod opieka hosicyjną. Została wypisana – z uwagi na dobre rokowania. Ma ostrą niewydolność oddechową i choroby współistniejące – ale jest dzielna i dzięki opiece mamy i bycia z rodzeństwem – wszyscy sobie radzą… Cała rodzina pracuje, by ten dom wyglądał ale przede wszystkim by był domem. ale to nie praca na jedna parę rok w sytuacji, w której ma się dziecko tak bardzo ciężko chore i trójkę jeszcze maluchów. Na wszystko brakuje… więc co tu można mówić o spełnieniu marzeń, nawet tych najdrobniejszych ?
Dziewczynki bawią się lalkami, układają klocki na różnym poziomie, chciałyby jakieś małe lego. Syn ma już 16 lat – chciałby słuchawki, chciałby ładne perfumy, chciałby porządna piłkę do nogi i chciałby fajny dres (rozmiar S/M) albo sportowe buty. Wiki wszystko co służy malowaniu – różnego rodzaju farby, płótna. chciałaby jakąś sztuczną biżuterię, pachnący żel, perfumik, coś co obecne 13 latki mają. Julka bawi się wszystkim – może ciastolina, może jakieś manualne rzeczy – przy jej chorobie każda czynność pozwala na lepsze funkcjonowanie. np kasa sklepowa dla dzieci, garnki do zabawy w gotowanie, jakieś na niby produkty spożywcze.
Wszystko w marzeniach…. do tych zabaw dołączyłaby Natalka, mająca 6 lat ciekaw świata i wszędzie jej pełno. Spineczki, kokardki itp.
Najważniejsza na dzień dzisiejszy la nich to suszarka – pralkę już kupiliśmy 🙂

może taka?

est osobą leżącą (choć na wózku jest w stanie się poruszać) wymagającą stałej opieki pielęgnacyjnej. Bez osób trzecich nie jest samodzielna. Jest bardzo silna psychicznie ale psychika siada, kiedy opiekunki z MOPRÓW pojawiają się i znikają. Była jedna przyjaciółka… i została na noc… zmarła w nocy.
Dziś pani Kinga ma drugiego kotka i wspaniała opiekunkę – ale ta opiekunka, ma jeszcze wielu innych podopiecznych. niemniej jednak dużo czasu po tzw godzinach spędzają.

Zakupiliśmy z 3 miesiące temu LAPTOPA jak mawia pani Kinga to podczas „leżingu” przymusowego – bo jak opiekunka wychodzi to Kinga musi niestety się położyć ma dostęp do świata. Laptop dał jej możliwość, by móc „zdobywać świat” – jest zachwycona!

MARZENIA/POTRZEBY

  • Neutralizator zapachów: produkt SENI
  • Karma dla kotka – najbardziej lubi: taki fioletowy whiskas
  • Żwirek dla kotka
  • Perfumik dla p Kingi, może jakis balsam czy kremik do twarzy do rąk
  • Pachnidełko typu pachnąca świeczka czy kadzidełka
  • Podkłady 60 x 60

…chodzi na terapię dzienną, bo zycie ją przytłacza. Mieszkają w mieszkaniu komunalnym. Miała trójkę dzieci. Najstarszy syn pełnoletni uczęszczał do technikum samochodowego. Nagle zmarł 1.11.2025 – pogotowie, szpital – syna pani Edyty nie uratowano…………

Syn ma 15 lat i Córcia 10. Biorąc pod uwagę, że Pani Edyta jest osobą samotną, nie mogącą obecnie podjąć pracy z uwagi na swój stan zdrowia (konsekwencje boleriozy) utrzymuje się 1.000,00 zł (500+) zasiłku, o którego co miesiąc musi pisać wniosek czyli 391 zł na ciepły posiłek. Paweł i Justynka w dni powszednie maja dofinansowany obiad w szkole. Ale co z pozostałymi dniami? Nie wystarcza na podstawowe potrzeby. Nie ma co pisać o marzeniach – bo są poza zasięgiem. Piszemy o potrzebach:

  1. Różne leki bez recepty – typu ibum, paracetamol, pyralgina czy aspiryna
  2. Jakiś witaminy, D3, C, coś co wzmaga odporność
  3. Miód
  4. Proszek do prania i płyn do płukania
  5. Pasty do zębów
  6. Płyn do mycia podłóg, płyn do mycia naczyń, płyn typu DOMESTOS
  7. 2 nutelle – dla każdego dziecka!
  8. voucher – na zakupy w sklepie typu biedronka – zakupi to co najbardziej potrzebne
  9. Paweł i Justyna zapytały?
  10. Justynka i Paweł pytają czy może być bon do primarka za 150 zł.
    To sklep tani z ubraniami
    4 żele pod prysznic, 2 szampony, balsam do ciała
  11. Papier xero – 2 ryzy potrzebne do szkoły
  12. Tusz do rzęs, jakiś damski gadżecik

Mieszkała wraz z synem i synową w małej miejscowości koło Pucka. Mieszkała w starej zrujnowanej kamienicy w której zamieszkiwali starsi ludzie. Użyczono jej nazwijmy to kawalerkę, bez ubikacji… Miała taki przenośny toy toy znajdujący się w pomieszczeniu na klatce schodowej. W tym mieszkaniu mogła mieszkać do końca swojego życia… Przeniosła się w Bieszczady – jacyś dalecy krewni czy znajomi uzyczyli Jej swojego drewnianego domku (chałupy z XX wieku) Jest tam jednak ciepło, jest zrobiona ubikacja, wokół przyroda i dobrzy sąsiedzi. Syn ma obecnie 24 lata i…. wraz z żoną zamieszkują pozostali w okolicach Pucka. Pracuje jako stróż i jakoś łączy koniec z końcem. ” Patryk cierpi na wiele przypadłości zdrowotnych, ale ma wspaniałą żonę i w trójkę nie poddają. Jeżdża do mamy, czasem jesli stan zdrowia Grażynki pozwala ((cierpi na okropne migreny, okropne – pomimo różnych badań, konsultacji ból wytrąca ją z żywych nawet na kilka dni w miesiącu.) zabierają mamę do sibie lub zostają uu Niej na kilka dni.

  1. tak naprawdę żywność, śr. czytsości – więc może właśnie paczka żywnościowa a może bon do Biedronki
  2. garnek taki do gotowania mleka
  3. Kapsułki do prania – zawsze o nich marzy, bo uważa że to rarytasik i lepiej się sprawdza w praniu
  4. Jakiś ciepły sweter ale bardzo, bardzo duży rozmiar 6 XL albo jakaś bluzka

to już ostatni opis, choć mogłabym pisać i pisać tylko dodając kolejne rodziny

Opis w mini skrócie, bo historia jest baardzo długa, i baaardzo trudna

Pani Magda — to rodzina wskazana przez Dyrekcję Szkoły, więc można pomagać bez zmrużenia oka. Pani Magda ma piątkę dzieci. Razem z ojcem dzieci – otrzymali mieszkanie socjalne. Niestety, to mieszkanie kompletnie nie nadaje się do życia. A ponieważ „nie nadaje się do życia” – dzieci zostały odebrane i trafiły do Domu Dziecka.

Pani Magda robi wszystko, by je odzyskać.
Warunek postawiony przez instytucje j– musi w niespełna 45-metrowym mieszkaniu postawić ścianki działowe, żeby każde dziecko miało „osobny pokój”. !!! – zadanie, pomimo wydaje się absurdalnego pomysłu – wykonane!! zatem zobaczymy co będzi dalej… Pani Magda pracuje na dwie zmiany. Każdą wolną chwilę spędza w Domu Dziecka, żeby być z dziećmi. Nie ma czasu ani siły na bieganie po sklepach, kupowanie farby i budowanie ścianek.

Dlatego potrzebna jest pomoc – remont, materiały, wyposażenie – wszystko. Mieszkanie jest do całkowitego odnowienia i urządzenia od zera – w tym zakresie rodzina jest niesamowita – można śmiało powiedzieć, że sobie radzą niebywale!! Mimo to, brał „złotówek” spowalnia entuzjazm mamy. Bez „złotówek” wiele się nie da….

Pani Magda na moją prośbę przygotowała to co najpilniejsze – sama już 2 łóżka zdobyła. Potrzeby:

  1. dwie finki (zdjęcie poniżej)
  2. pralkę na 7-8 kg
  3. 4 komplety pościeli 140 na 200
  4. 2 poduszki i kołdry
  5. komplet obiadowy na 12 osób + dużą wazę do zupy
  6. 3 garnki – duży, sredni i mały + patelnię
  7. 2 większe naczynia żaroodporne
  8. lodówkę – dużą
  9. inhalator dla dzieci
  10. narzuty na te finki (jeśli zdobędziemy)
  11. większą porządną deskę do prasowania
  12. mocny odkurzacz

dorosła córka
16 letni syn – interesuje się jak tata Wiedźminem o dragonball
13 letnia córka – lubi spiewać i rysować
6 letnia córka – wszystko co z kotami związane- chciałby Koci domek
4 letni syn – samochodziki Hot wheels i PSI PATROL – w każdej odsłonie 🙂
Pani Magda interesuje się psychologią dziecięcą – propozycja dobrej książki

zatem do dzieła 🙂 już dziękuję 🙂 – jestem przekonana, że coś się uda. Jest tego sporo, ale co to dla nas 🙂 – cokolwiek zorganizujemy będzie cudownie.


„Pomost miłości” zapełnijmy tak jak zawsze!!

Jola Brendel