II edycja akcji „Na skrzydłach Pelikana — z plecakiem do marzeń” – lista dzieci

Poniżej w tabeli znajdziecie Państwo listę wszystkich dzieci wraz z informacją, do której klasy będą uczęszczać, oraz krótkim opisem ich sytuacji.

Poz.Imię dzieckawiekklasamiejscowośćinformacja dodatkowa w mini skrócie
1Krzyś11VIGodziszewoKrzyś cierpi na autyzm w stopniu lekkim. Tata odszedł, kiedy urodził się jego młodszy braciszek Piotruś. Mama pozostając sama w straym domku na wsi łatwo nie ma. Młodszy brat cierpi na zespół zapalny PISM, ma poważną łuszczycę. Mama poczatkowo nie pracowała - ale już jest lepeij - choć coś za coś. Nie jest łatwo zostawić w domu małe dziecko... pomaga babcia . Niezykle zaradna, ma talent do robienia różności - nawet nie wiem jak to nzawać, takie cermiczne cudeńka - pokażę Wam w załaczniku 🙂 kontunująca rózne doszkolania i.. pomaga innym rodzicom, którzy tak jak ona mają dzieci, które wymagają szczególnej troski. Jest tak niezywkła, że potrafi zoranizować kiermasze - ale często dla innych zapominjaąc o sobie.


2Piotruś6zerówkaGodziszewoj.w. To młodszy brat - cierpi na zespół zapalny PISM, ma poważną łuszczycę, Dzieci mają zwirzątka, które bardzo pomagają w ich rozowju. Świnkę morską, króliczka i szynszyla
3Gabriel10VDębicaPani Andżelika samotnie wychowuje pięcioro dzieci i każdego dnia próbuje utrzymać rodzinę na powierzchni. Jej życie nie było łatwe, a kolejne doświadczenia sprawiły, że dziś musi mierzyć się z bardzo dużą odpowiedzialnością właściwie sama.
Rodzina co jakiś czas zmienia miejsce zamieszkania. Tańsze lokale często oznaczają bardzo trudne warunki, a przy wyższych kosztach po pewnym czasie zwyczajnie zaczyna brakować środków na czynsz i rachunki. Większość pieniędzy, które Pani Andżelika otrzymuje na dzieci, przeznaczana jest właśnie na mieszkanie i podstawowe opłaty.
Mimo zmęczenia i wielu przeciwności potrafi zadbać o sprawy dzieci, znaleźć szkołę czy przedszkole, załatwić przeprowadzkę i od nowa organizować codzienność. Jest w niej dużo determinacji i uporu, choć czasami można też wyczuć ogromne zmęczenie i bezradność.
Pisze prośby do różnych instytucji, stara się o pomoc mieszkaniową i szuka możliwości poprawy sytuacji rodziny, jednak bardzo często pozostaje bez odpowiedzi. Bywa też, że trafia na umowy i warunki, w których trudno jej skutecznie bronić swoich praw.
To rodzina żyjąca bardzo skromnie, na granicy codziennego bezpieczeństwa. Jednocześnie Pani Andżelika i jej dzieci potrafią cieszyć się z każdej otrzymanej rzeczy i każdego gestu wsparcia. Pralkę, którą wcześniej otrzymały od naszej Fundacji, zabierają ze sobą przy każdej kolejnej przeprowadzce — bo każda rzecz, która ułatwia im codzienność, ma naprawdę ogromną wartość.
4Kamil6zerówkaDębicaj.w.
5Olaf14VI kl klasa zintegrowanaSkarszewyOlaf cierpi na autyzm w stopniu umiarkowanym, agresywny ojciec odszedł - choć nadal ma możliwość kontaktu - co nie ułatwia procesu leczenia, rehabilitacji. Poznałam Jego mamę, serdeczna, kochająca mama - która robi wszystko, by dziecko rozwijało się prawidłowo. Olafek przy niej robi postępy, usamodzielnia się. Korzysta z hipoterapii, chodzi na piłkę nożna i ma tam sukcesy. Od czasu do czasu przy okazji jakiejś akcji staram się, by wspomóc zakup odzieży na koniki. Chłopiec rośnie a ceny takich butów na koni czy toczka są bardzo wysokie. Olaf robi postępy i mama ufa, że jeszcze będzie samodzileny. uwielbia piłkę nożną. taka piłka do nogi z mistrzostw to oprócz wyprawki byłoby coś 🙂
6Maja16II kl szkoły zawodowejokolice PrzeworskaHistoria tej rodziny jest bardzo trudna i pełna strat, których trudno byłoby udźwignąć nawet dorosłemu człowiekowi. Dzieci przez długi czas nie miały przy sobie mamy, a ich ojciec zginął tragicznie. Później pojawiła się jeszcze jedna osoba, która miała dać rodzinie poczucie bezpieczeństwa, lecz i ona nagle odeszła. W tej historii jest jednak babcia — niezwykła kobieta, która w najtrudniejszym momencie wzięła wnuki do siebie i stała się dla nich jednocześnie babcią, opiekunką i mamą. Choć sama jest już osobą starszą, każdego dnia robi wszystko, aby zapewnić dzieciom możliwie spokojny dom i choć odrobinę normalności. Rodzina mieszka w niewielkiej miejscowości, z dala od większych ośrodków i łatwo dostępnej pomocy. Żyją bardzo skromnie, a codzienność wymaga od nich ogromnej zaradności. Szczególną rolę w rodzinie pełni Amelia — osiemnastoletnia dziewczyna, która zbyt wcześnie musiała dorosnąć. Wspiera babcię, przejmuje część obowiązków i pomaga młodszemu rodzeństwu. Jest odpowiedzialna, dojrzała i niezwykle troskliwa, choć sama powinna jeszcze mieć czas na własne marzenia i spokojne wejście w dorosłość. To rodzina, w której mimo wielu dramatycznych doświadczeń nadal jest dużo miłości, wzajemnej troski i siły. Wsparcie dla nich nie zmieni przeszłości, ale może choć trochę odciążyć babcię i dać dzieciom poczucie, że nie są same.
7Faustyna12VIokolice Przeworskaj.w.
8Hubert10IVokolice Przeworskaj.w.
9Bruno6zerówkaGdańskPani Ania samotnie wychowuje dzieci i jednocześnie opiekuje się ciężko chorym, praktycznie leżącym ojcem. Rodzina otrzymała mieszkanie socjalne o powierzchni zaledwie 38 m², położone w suterenie, niemal pod ziemią. Choć znajduje się ono blisko centrum Gdańska, warunki w środku są bardzo trudne — lokal jest zawilgocony, zagrzybiony i wymaga pilnego remontu. Największym codziennym wyzwaniem jest opieka nad tatą Pani Ani. Mężczyzna wymaga stałej pomocy, również przy myciu i podstawowych czynnościach. W mieszkaniu znajduje się jedynie stara, głęboka wanna, dlatego każda kąpiel wiąże się z ogromnym wysiłkiem i koniecznością dźwigania chorego człowieka. Dzieci, mieszkając w wilgoci i zagrzybieniu, bardzo często chorują. Pani Ania pracuje na zmiany, a po pracy wraca do dzieci, obowiązków domowych i całodobowej opieki nad ojcem. Nie ma tu przestrzeni na odpoczynek ani zwyczajne poczucie bezpieczeństwa. To nie jest już tylko życie na granicy egzystencji. To codzienna walka o przetrwanie w warunkach, w których wiele osób nie wyobrażałoby sobie spędzenia nawet kilku dni.
10Laura7I Gdańskj.w.
11Oliwia8IIGniewinoMama Oliwki wróciła do pracy i przez chwilę wydawało się, że sytuacja rodziny zaczyna się stabilizować. Finansowo było nieco łatwiej, a plan był prosty: Oliwka miała chodzić do szkoły, mama pracować, a w wyjątkowych sytuacjach korzystać z urlopu, opieki lub pracy zdalnej.
Oliwka jest dzieckiem hospicyjnym. Ma siostrę bliźniaczkę oraz młodszego braciszka Piotrusia, na którego wszyscy mówią Kajtek. Cała trójka jest bardzo ze sobą związana, a życie rodziny od dawna podporządkowane jest zdrowiu Oliwki. Niestety, po niespełna miesiącu od powrotu mamy do pracy Oliwka została przewieziona ze szkoły do szpitala. Spadała jej saturacja i zaczęła sinieć. Od tamtej pory pozostaje w domu. Rano mama przygotowuje wszystko, czego córka może potrzebować, a w ciągu dnia opiekuje się nią babcia. Mimo to mama bardzo przeżywa całą sytuację i ma poczucie, że nie powinna zostawiać Oliwki bez własnej opieki. Dziś coraz poważniej myśli o rezygnacji z pracy. Miało być inaczej, ale zdrowie córki po raz kolejny zmieniło wszystkie plany. Trwają starania o nauczanie indywidualne w domu.
12Olaf8IIGniewinoj.w.
13Piotruś5przedszkoleGniewinoj.w.
14Staś15I kl LOŚwieciepełna rodzina, ale przyszły choroby na mamę i dzieci. Tata miał wypadek - piła tarczowa uszkodziła rękę. Na dzień dzisejszy brak siły w prawej dłoni, bez kciuka - pozostały prace dorywcze.. Pani Małgosia pracowała i czasem jeszcze dorywczo pracuje - opiekowała się osobami starszymi. Niestety pojawiło się drżenie rąk samoistne, utrzymująca się rwa kulszowa i osteoporoza - szczegónie dotknęło kręgosłupa. W tym roku przewidziano operację - nie ma dnia, kiedy nie towarzysz p Małgosi ból. a dzieci.. Wiele obowiązków biorą na siebie, nie sa już takie malutkie choć nadal są przecież dziećmi... JEst ich trójka. Iwonka najstarsza - wsparciem dla rodziców. mieszkają na wiosce - raczej nie ma perspektyw, by "wyjechać" w świat.... Staś nie widzi na jedno oko, ale na dzień dzisiejszy jakoś sobie radzi w szkole, jest zaangażowany w szkołę i ma wielu kolegów.
15Adaś10IV klasaKartuzyAdaś ma 10 lat i od urodzenia zmaga się z bardzo poważną wadą serca. Jest dzieckiem hospicyjnym, dlatego jego codzienność wymaga stałej opieki, regularnych kontroli, rehabilitacji i ogromnej uważności ze strony mamy. Mama wychowuje go sama i niemal całe swoje życie podporządkowała jego leczeniu oraz codziennym potrzebom. Przy tak wymagającej opiece możliwość podjęcia stałej pracy jest bardzo ograniczona, a wydatków związanych ze zdrowiem i zwykłym funkcjonowaniem nie brakuje. Adaś i jego mama są pod opieką naszej Fundacji już od dłuższego czasu. Pomagaliśmy im wcześniej w różnych codziennych potrzebach i również tym razem chcielibyśmy przygotować dla Adasia szkolną wyprawkę. Mimo trudności Adaś jest pogodnym i wrażliwym chłopcem. Taka wyprawka będzie dla niego nie tylko praktyczną pomocą, ale także radosnym początkiem kolejnego roku nauki.
16Monika19IV średnia hotelarskieOlszynybyło osmioro, najstarsza założyła rodzinę, jeden syn został księdzem. Pozostali jeszcze w domu. Kochająca i serdeczna rodzina, ich Tato od wielu lat na rencie, niedowidzący, stracił jedno oko. Mama i babcia - obie cierpiące na ostrą cukrzycę. Mieszkają w drewnainym domku, hodują kury, kaczki i gesi. Tam kazda złotówka się liczy.
17Paweł17II kl zawodowaokolice Krakowao tej rodzinie było wiele.. Rodzina p Edytki.. Dla osób uczestniczacych w akcji po raz pierwszy - wiele na naszej stronie fundacji. Jego starszy brat 1.11.2025 zmarł…. Paweł ma Aspergera. Pojawiła się padaczka i problemy związane ze stratą brata. Mama cierpli na boleriozę. Mają pieska - dla wsparcia Pawła. Tu potrzebne są podręczniki - wyprawki nie trzeba - wystarczy to co przekazalismy w zeszłym roku.
18Justyna13VIIokolice Krakowaj.w. Justynka pogodna, delikatna i nieykle wrażliwa dziewczynka. Mama od czasu zachorowania na boleriozę ma ustawiczne bóle praktycznie całego ciała, łapie wszelkie infekcje. Mama marzy o krajalnicy i wsparciu zakupu karmy dla labradorka - to wyszkololony piesek - niestey kosztowny, niezwykle jednak pomocny w lepszym funkcjonowaniu rodziny
19Natalka7ISmętowobyła rodzina hospicyjna, mama czwórki dzieci,Bartek jest najstarszy, jedyny chłopak, prawa ręka taty. Julcia została wypisana z hospicjum - bo stan zagrożenia życia minął. Julcia chodzi do szkoły specjalnej jednak cierpi na bardo wiele chorób w tym na ostrą niewydolność oddechową, ustawicznie spędza czas w szpitalu, opózniona w rozowju umysłowym i ruchowym, zespól Downa
20Wiktoria14VIIISmętowoj.w.
21Julcia10Szk. SpecjalnaSmętowoj.w.
22Kacper 17III kl zawodówkiokolice Przemyślababcia zajmuje się wnukami - nie otrzymuje zasiłków, ani innej formy pomocy - bo nie stanowi dla nich ani rodziny zastepczej ani oficjalnej opieki. Pieniązki gdzieś znikają …. Mama dzieci zostawiła, wyjechała za granicę.... . Przesympatyczna, niezwykle odważna i zaradna Babcia, KAcepr bardzo lubi grać w koszykówke i sitakówkę
23Emilia15I kl zawodowaokolice Przemyślaj.w.
24Olek10III kl. Podstawówkiokolice Przemyślaj.w. Olek to mały majsterkowicz
25Krzyś7I Gdyniaani Anetka mieszka wraz z 6-letnim synkiem na terenie ogródków działkowych. Jeszcze do niedawna opiekowała się także bardzo chorym tatą, który zmarł kilka miesięcy temu. Po jego odejściu została z synkiem sama, z codziennością, w której niemal każda złotówka ma ogromne znaczenie. To osoba wrażliwa, pracowita i skromna. Gdy tylko może, podejmuje się sprzątania lub drobnej pomocy, aby zdobyć choć trochę środków na życie. Opał często organizuje we własnym zakresie, czasem pomagają inni — również nasza Fundacja wspierała ją w takich potrzebach. Ich sytuacja to życie na granicy egzystencji. Dlatego chcielibyśmy przygotować szkolną wyprawkę dla jej synka i choć trochę odciążyć Panią Anetkę w wydatkach związanych z rozpoczęciem roku szkolnego.
26Zuzia14VIIIUśniceośrodek wychowawczo-opiekuńczy - dzieci przychodzące na dzień od pn - pt, niektóre mieszkają w tygodniu - w internacie. Dla nich wakacje - to żadna atrakcja - dobrze jest Joasia i p Gosia. to takie mamy mamy!!!! Kilku rodzinom, których dzieci przychodzą do ośrodka pomagamy indywidulanie, Każde dziecko ma swój kącik w tym domu i nie wszystkie zabawki są wspólne. Są dedykowane konkretnemu dziecku - by czuło, że ncos ma, o czymś może decydować, może coś wziąć sobie do domu. To miejsce to przystań... Ta wyprawka będzie tylko tego dziecka.
27Maciek9IIIUśnicej.w.
28Nikola7I Uśnicej.w.
29Adam13VIHaczówrównież ośrodek wychowawczo-opiekuńczy - dzieci przychodzące na dzień od pn - pt, niektóre mieszkają w tygodniu - w internacie. Dla nich wakacje - to żadna atrakcja - za wyjątkiem zorganziowanego wyjazdu przez Siostrzyczki prowadzące ten dom. Kilku rodzinom, których dzieci przychodzą do ośrodka pomagam indywidulanie - ale w więksżości z nich tylko przez Siostrę , która daje tym dzieciom cale swoje serce i to co otrzymuje dla nich - do rąk własnych. Każde dziecko ma swój kącik w tym domu i nie wszystkie zabawki są wspólne. Są dedykowane konkretnemu dziecku - by czuło, że ncos ma, o czymś może decydować, może coś wziąć sobie do domu. To miejsce to przystań... Ta wyprawka będzie tylko tego dziecka.w.
30Paweł14VIIHaczówj.w.
31Rachela16II LOHaczówTo bardzo skromna, a jednocześnie niezwykle pogodna i zaradna rodzina wychowująca pięcioro dzieci. Mieszkają w starym domku w niewielkiej miejscowości, gdzie rodzice z ogromnym sercem rozwijają talenty dzieci i uczą je życia opartego na wartościach, bliskości i pomaganiu innym.
Cała rodzina jest wyjątkowo umuzykalniona. Rachela gra na instrumentach smyczkowych, chłopcy na dętych, tata na gitarze, a mama na keyboardzie. Dzięki Darczyńcom udało się już przekazać rodzinie waltornię, smyczek i struny do skrzypiec.
Rodzina bardzo rzadko prosi o pomoc i zawsze zastanawia się, czy ktoś inny nie potrzebuje jej bardziej. Dlatego oprócz szkolnych wyprawek chcielibyśmy spróbować spełnić jeszcze jedno muzyczne marzenie jednego z dzieci — zakup kolejnego instrumentu, na który rodziców obecnie nie stać.
32Joachim14VIIIHaczówj.w. Joachim chciałby zostać piłkarzem ale to ON marzy o tąbce. Kwota zatrważa..

33Joel11VHaczówj.w. Joel Gra na wielu instrumentach - waltornia - zachwyca ale gra na ukulele - też się udało otrzymać 🙂 ale jest też harcerzem - marzy o porządnym spiwoerze
34Paweł14VIIIDanimierzTo ośmioosobowa, bardzo kochająca się rodzina wychowująca sześcioro dzieci. Mieli swój dom — bezpieczne miejsce, własne pokoje i codzienny spokój. W jednej chwili pożar zabrał im niemal wszystko. Na szczęście wszyscy ocaleli. Zostało to, co najważniejsze — oni sami. Dzieci straciły jednak nie tylko rzeczy, ale także swoje miejsce, poczucie bezpieczeństwa i świat, który znały. Obecnie rodzina mieszka u bliskich i krok po kroku próbuje odbudować dom. Rodzice nie poddają się. Tata pracuje, gdzie tylko może, również po godzinach, a każda zaoszczędzona złotówka przeznaczana jest na materiały budowlane i powrót do własnego miejsca. Dzięki wsparciu wielu osób udało się już pomóc rodzinie w kilku ważnych potrzebach — między innymi poprzez vouchery do sklepów budowlanych i potrzebny sprzęt do domu. Przed nimi jednak wciąż bardzo długa droga. Najstarsze dzieci interesują się komputerami, grami, piłką i klockami. Wiktoria uwielbia rysować i robić zdjęcia, młodsi chłopcy są pełni energii, a najmłodsza Nell jest pogodnym, uśmiechniętym maleństwem. Chcielibyśmy choć trochę odciążyć rodziców i przygotować szkolne wyprawki dla dzieci. Każdy taki gest pozwoli przeznaczyć więcej środków na odbudowę domu i przybliży rodzinę do chwili, w której znów będą mogli powiedzieć: „wracamy do siebie”.
35Maciek12VIDanimierzj.w.
36Wiktoria10IVDanimierzj.w.
37Mikołaj6zerówkaDanimierzj.w.
38Staś6zerówkaTokaryWraz z żoną i dziećmi mieszka w niewielkiej przestrzeni urządzonej na strychu wynajmowanego domu. Pracuje jako stolarz i marzy, aby w przyszłości wykonywać własne wyroby oraz pracować na swój rachunek. Na zakończenie akcji „18-tka na Pomoście” udało się zakupić dla niego pilarkę do drewna — narzędzie, które przybliżyło go do marzenia o własnym, niewielkim warsztacie. Do pełniejszego usamodzielnienia nadal potrzebne są kolejne maszyny i narzędzia, jednak przy kosztach wynajmu, rachunków i utrzymaniu rodziny ich zakup jest dziś bardzo trudny. Teraz chcielibyśmy choć trochę odciążyć rodziców w wydatkach związanych z rozpoczęciem roku szkolnego i przygotować wyprawki dla Helenki i Stasia. Każda taka pomoc pozwoli rodzinie przeznaczyć zaoszczędzone środki na codzienne potrzeby oraz dalsze budowanie ich wspólnej przyszłości.
39Helenka8IITokaryj.w.
40Nikola13VIILądek Zdrójo rodzina z Lądka-Zdroju, która podczas ubiegłorocznej powodzi straciła spokojną i bezpieczną codzienność. Rodzice wychowują czworo dzieci i nadal mieszkają u teściów, czekając na moment, w którym będą mogli wrócić do swojej części domu. Remont postępuje bardzo powoli. Tata większość prac wykonuje sam, choć jednocześnie ciężko pracuje zawodowo. Mama zajmuje się dziećmi, pomaga swojej rodzinie i każdego dnia organizuje życie tak, aby wszystkim udało się funkcjonować mimo trudnych warunków. Część potrzebnych rzeczy kupują na raty — spłacają jedne, aby móc zdobyć kolejne. To niezwykle zaradna rodzina. Mają cztery psy, kota, kury i gołębie, a nawet własny foliak, w którym uprawiają warzywa. Nie poddają się i starają się samodzielnie odbudować wszystko, co zabrała woda. Dzięki dotychczasowemu wsparciu udało się zakupić między innymi płytki, artykuły budowlane oraz kilka rzeczy dla dzieci. Nadal jednak każda złotówka potrzebna jest na remont i powrót do własnego domu. Dlatego chcielibyśmy choć trochę odciążyć rodziców i przygotować szkolne wyprawki dla ich dzieci. Będzie to konkretna pomoc w czasie, gdy cała energia i środki rodziny nadal skupiają się na odbudowie domu.
41Jessi13VIILądek Zdrójj.w.
42Seweryn12VILądek Zdrójj.w.
43Zuzia8IILądek Zdrójj.w.
44Grzegorz22osrodek szkolno-wychowawczySztumPani Emilia samotnie mierzy się z codziennością, w której niemal każdy wydatek trzeba dokładnie przemyśleć. Wychowuje pięcioro dzieci i mimo bardzo skromnych warunków robi wszystko, aby zapewnić im poczucie bezpieczeństwa, opiekę i możliwie zwyczajne dzieciństwo. Ogromnym wsparciem jest dla niej najstarszy syn, 22-letni Grzegorz — chłopak z niepełnosprawnością intelektualną i padaczką. Uczy się w szkole przysposabiającej do pracy, pomaga przy młodszym rodzeństwie, wspiera tatę w pracach budowlanych, zbiera złom i podejmuje się drobnych zajęć, aby dołożyć coś do domowego budżetu. Ma niezwykle dobre serce i wszystko, co otrzymuje, chętnie dzieli z innymi. W rodzinie są także 15-letnia Julcia, 8-letnia Różyczka oraz najmłodszy, 6-letni Adaś. Dzieci dorastają w bardzo trudnych warunkach, a czasem brakuje im nawet najbardziej podstawowych rzeczy. Chcielibyśmy przygotować dla nich szkolne wyprawki, aby choć trochę odciążyć mamę i sprawić, by początek nowego roku szkolnego przyniósł dzieciom nie tylko kolejne wydatki, ale również odrobinę radości.
45Adaś6zerówkaSztumj.w.
46Julia15I zawodowaSztumj.w.
47Róża9IIISztumj.w.

👉 Powrót do strony inicjatywy „Na skrzydłach Pelikana — z plecakiem do marzeń II edycja”