Pelikan się zasiedział… ale serce pamiętało drogę!!! Wielkanoc 2026 r.

Przyznam, że Pelikan tym razem nie zasiedział się 🙂 — ale intensywnie przemierzał kilometry, by dotrzeć do Wszystkich. Musiał czasami gdzieś się zatrzymać, by nabrać sił — tyle naraz dobra niósł!

Na Pomoście Miłości stanęło 31 osób i rodzin z łączną kwotą 9.100,00 zł oraz z prezentami w rękach!!!

W załączeniu przesyłam sprawozdanie ze szczegółami, foteczkami, opisami i rozliczeniem.

A ja z całego serca dziękuję za każdy gest. Za każdą wpłatę, każdy prezent, każde pytanie, każde „co jeszcze trzeba?”, każdy SMS, mail, telefon i dobre słowo. Za to, że jesteście blisko — czasem bardzo konkretnie, z pełnymi torbami, a czasem po cichu, jednym zdaniem, które daje siłę na kolejny krok.

Bo ja już wiem, że kiedy Pelikan rusza z Pomostu, to nie leci sam. Ma za sobą ludzi, na których naprawdę można liczyć. I choć czasem macha skrzydłami trochę krzywo, czasem po drodze coś zgubi, a czasem musi przysiąść i złapać oddech — to dzięki Wam zawsze dolatuje tam, gdzie trzeba.

„Dobro to jedyna rzecz, która się mnoży, kiedy się ją dzieli.”

Dziękuję, że dzielicie je razem ze mną.
Pasjonata Pelikana – Jolanta Brendel

Zapraszam gorąco do zapoznania się ze szczegółowym sprawozdaniem!